Wycieczka do punktu 52N/16E zapowiadała się deszczowo. Zaraz po śniadaniu, wyczekawszy na chwilowe przejaśnienie, wyruszyliśmy z Jesionki zabezpieczeni w peleryny. Droga przez las prowadziła nas niemal dokładnie w kierunku na punkt. Do pokonania mieliśmy niecałe 2 kilometry. W połowie drogi dość wysokie drzewa doprowadziły do zgubienia sygnału GPS, jednak zastosowanie anteny na wysięgniku (czytaj: kile od miotły) znacznie poprawiło siłę sygnału. Około 100 metrów przed punktem musieliśmy zejść z wygodnej drogi leśnej i zagłębić się w las. Mimo to wędrówka szła nam raźnie, gdyż las okazał się całkowicie pozbawiony dolnego piętra.
Ustalenie punktu 0/0 zajęło nam jednak kilka minut. Po zrobieniu paru zdjęć zorientowaliśmy się, że dwa kroki od wyznaczonego przez nas punktu leży na ziemi, nieco przykryta liśćmi, tablica wyznaczająca punkt a pozostawiona przez poprzedników. Po oczyszczeniu ustawiliśmy ją ponownie w wyznaczonym przez nas punkcie i przy niej zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Punkt przecięcia położony jest w dość rzadkim sosnowym lesie. Metr od punktu w kierunku zachodnim przebiega stara przecinka prowadząca mniej więcej w kierunku N-S. Za przecinką, w kierunku zachodnim, rozciąga się znacznie gęstszy i młodszy las. Cały teren ma piaszczyste suche podłoże.
Pogoda z każdą chwilą poprawiała się, więc spiesznie powróciliśmy tą sama drogą do Jesionki by wykorzystać dzień na zwiedzanie atrakcji okolicy.
| (c) Aleksander Piwkowski |